Pokusa nieśmiertelności
We wpisie poświęconym zmarłemu Michaleowi Crichtonowi stwierdziłem, że gdy wymrą ostatni tacy pisarze “pozostanie tylko rzeczywistość współczesnych laboratoriów - bardziej niesamowita, niż literacka wyobraźnia”. Voice of the Nation uznał to stwierdzenie za brednię, akurat jednak pojawił się ciekawy tekst w Sieci, który pozwala lepiej zilutsrować moją tezę. Tekst z “The Daily Galaxy” dotyczy dyskusji, jaką toczą biolodzy zajmujący się procesami starzenia. Aubrey de Grey, genety z Cambridge University twierdzi, że:
The first person to live to be 1,000 years old is certainly alive today ?whether they realize it or not, barring accidents and suicide, most people now 40 years or younger can expect to live for centuries. (Osoba, która dożyje tysiąca lat żyje już dzisja. Czy są z tego zdają sprawę, czy nie, jeśłi wykluczymy wypadki i samobójstwa, większość czterdziestolatków i młodszych może spodziewać się życia przez wieki).
Oczywiście, nie wszyscy biolodzy zgadzają się z optymizmem De Greya, twierdząc że przecenia możliwości nauki. Ale Michael Rose z University of California w Irvine przekonuje, na podstawie swoich badań, że:
Twenty years ago the idea of postponing aging, let alone reversing it, was weird and off-the-wall. Today there are good reasons for thinking it is fundamentally possible. (Dwadzieścia lat temu pomysł opóźnienia starzenia wydawał się szalony. Dziś mamy dobre powody, że jest to fundamentalnie możliwe).
W tym właśnie rzecz, kiedy 130 lat temu o nieśmiertelności pisał Nikołaj Fiodorow, nie miało to wiele wspólnego z nauką. Jeszcze dwadzieścia lat temu nieśmiertelnością zajmowała się literatura s-f. Dziś na ten temat spierają się naukowcy przywołując argumenty z laboratoriów. Dawne pomysły Fiodorowa mówiące o podboju kosmosu, by pomieścić wszystkich nieśmiertelnych wracają jako przedmiot refleksji naukowej, technicznej i inwestycyjnej.
Nie oznacza to, rzecz jasna, bezrobocia dla pisarzy. Tyle tylko, że bardziej będą musieli zajmować się analizą potencjalnych konsekwencji łamania kolejnych nieprzekraczalnych barier. To już się dzieje. Wątek posthumanizmu wkracza do literatury głównego nurtu (przykład “Możliwości wyspy” Michela Houellebecqa i filozofii (by wspomnieć Petera Sloterdijka).